Gdzie w Gdańsku zobaczysz foki w naturalnym środowisku? – fotorelacja

Wyspa Sobieszewska. Wakacyjny cel plażowania wielu Gdańszczan i nie tylko. Rozległe plaże sprzyjają wypoczynkowi, ale nie każdy wie, że na końcu ujścia Wisły, które znajduje się po jej wschodniej stronie znajduje się Rezerwat Mewia Łacha. Już z brzegu można zauważyć foki, wygrzewające się na małej “wysepce” zwanej Foczą Łachą.

Niewiele osób wie, że fok w tym miejscu są całe setki. I że można je zobaczyć z paru metrów podpływając do nich malutką motorową łódką. Rejs, w którym mieliśmy przyjemność wziąć udział, zaczynał się w Górkach Zachodnich – na końcu ujścia Wisły Śmiałej, po zachodniej stronie Wyspy Sobieszewskiej. Do terenu na którym pojawiają się foki płynie się około godziny. Jest to spokojny i przyjemny rejs, łódka jest skąpana w popołudniowym słońcu, jeśli trafi się na dobrą pogodę, to nawet nie trzeba trzymać się barierki – nie na fal i nie buja :).

Po niecałej godzinie, która mija szybko w rytm silnika i ciekawostek opowiadanych przez sternika: o rezerwacie, okolicach i żyjących tu fokach, widzimy pierwsze czarne punkty na wodzie. Pojawiają się i znikają, ciągle w innych miejscach. I tak płyniemy coraz dalej, punkty są coraz większe – zaczynamy rozróżniać kolory: szare, ciemnoszare, niektóre jasne lub nawet lekko rude. Za chwilę rozpoznajemy wąsy i wielkie, czarne, ciekawe oczy. Kilka osobników jest na tyle ciekawskich, że podpływa prawie że na wyciągnięcie ręki. A my siedzimy zafascynowani niecodziennym widokiem – na początku nawet zapomnieliśmy po co tam przypłynęliśmy – w końcu to wypad fotograficzny, organizowany przez świetnego fotografa Jakuba Formelę (@nie.znane.trojmiasto).

Powrót odbywa się w znakomitych nastrojach – Kuba mówi, że to najlepsza pogoda jaka się ostatnio trafiła. Wracamy do portu w Górkach pławiąc się w promieniach zachodzącego słońca podziwiając gładką taflę morza, która do złudzenia przypomina konsystencją gęsty olej. Dopływamy do celu podróży akurat chwilę po zachodzie słońca, możemy więc jeszcze chwilkę, chwilunię podziwiać przepiękne kolory jakie serwuje nam na niebie natura.

To zdecydowanie był dobry dzień!